Często ostatnio łapię się na tym, że przeglądanie i czytanie nowego, nieznanego mi jeszcze blogu rozpoczynam od zjechania na sam dół w celu obejrzenia stopki.

Najczęściej można tam znaleść zastrzeżenie praw autorskich, oraz ewentualne informacje o wersji WordPressa i autorze szablonu, czyli krótko mówiąc - zieje NUDĄ. Często jednak obejrzeć można stopki, które cieszą oko, a przy tym spełniają pożyteczne funkcje.

Dlaczego dół strony jest ważny?

Tradycyjne witryny często zawierają w dole strony elementy nawigacji: linki do najważniejszych działów, mapy strony i kontakt, dlatego użytkownicy są przyzwyczajeni, że w stopce znajdą dodatkowe informacje.

Czytelnicy blogów także często tam zaglądają, gdy czegoś szukają lub po prostu potrzebują inspiracji, gdzie dalej pójść. No i jak już tam się znajdą, warto byłoby dokąś ich skierować lub coś im pokazać - skoro już tam są, nie każmy im z powrotem wracać na górę i zaproponujmy im coś, czemu nie będą mogli się oprzeć ;-).

Każdy skrawek strony jest cenny, a dobrze zaprojektowane stopki są nie tylko efektowne, ale i efektywne – spełniają funkcje kierowania ruchem na stronie, dzięki czemu użytkownicy być może łatwiej dotrą do potrzebnych informacji i dłużej pozostaną na stronie.

6 wypasionych stopek dla inspiracji

Niestety autor mojego szablonu (moim zdaniem świetnego pod względem graficznym) nie wykazał się w tej dziedzinie wyobraźnią, więc czeka mnie jeszcze dużo pracy zaprojektowaniem i wdrożeniem własnej stopki, a póki co z zazdrością oglądam takie, jak na przykład te zamieszczone poniżej:

www.css-tricks.comwww.css-tricks.com

www.webdesignerwall.comwww.webdesignerwall.com

www.problogger.netwww.probloger.net/

www.phoenixrealestateguy.comwww.phoenixrealestateguy.com

www.colourlovers.comwww.colourlovers.com/

www.jek2k.comwww.jek2k.com/

Dodatkowych inspiracji można szukać na stronie Smashing Magazine, oraz:

25 Impressive Blog Footers

Footers In Modern Web Design: Creative Examples and Ideas

CSS-Based Footers: Modern Solutions

{ komentarzy: 5 }

Przeglądałam ostatnio stronę Złotych Myśli i pobrałam kilka darmowych publikacji, między innymi „Wykorzystaj potęgę artykułów” Anny Grabki. Pisze ona o tym „jak za darmo stworzyć ekspercki wizerunek i wypromować się” w sieci pisząc artykuły i zamieszczając je na serwisach do publikacji artykułów. Na temat dzielenia się treścią pisze także na swoim blogu Krzysztof Lis w artykule Czy warto oddawać innym treść?

Czy istnieje darmowa i skuteczna reklama?

Anna Grabka zadaje powyższe pytanie, i odpowiada:

„Tak. Powiem więcej - istnieje reklama, która poza promowaniem pozwala budować wiarygodność i markę. Istnieje reklama, która zwiększa ruch na stronie www, podnosi Page Rank i… rozprzestrzenia się jak wirusy.

Jedną z najskuteczniejszych form promowania swoich stron, usług, produktów w Internecie jest reklamowanie się za pomocą artykułów. Wystarczy, że napiszesz dobry artykuł, pod nim umieszczasz stopkę autorską wraz z linkiem do swojej strony i zezwolisz innym przedrukować artykuł w swoim serwisie. I to wszystko.”

Eioba.pl i Artelis.pl - popularne bazy artykułów

Autorka, w swoim darmowym ebooku - kolejna świetna metoda promocji - promuje tym samym swój serwis wymiany artykułów www.Artelis.pl.

Postanowiłam sprawdzić na własnej skórze czy i jak to działa. Zdecydowałam się na publikację artykułu w serwisie www.eioba.pl. Jest to “baza artykułów tworzona w całości przez internautów. Skupia międzynarodową społeczność, która publikuje materiały w wielu dziedzinach.” Można zamieszczać artykuły na różnych licencjach (przy okazji natknęłam się na ciekawy artykuł o Creative Commons - jaką odmianę wybrać). 

Ponieważ chciałam zamieścić artykuł przed weekendem (wydaje się, że sporo ludzi ma wtedy czas, aby zaglądać do Internetu), a nie miałam wiele czasu aby poświęcić na pisanie, postanowiłam wykorzystać coś z materiałów opublikowanych na tym blogu. Na pierwszy ogień poszła więc instrukcja instalacji platformy WordPress.

No tak, nie mam złudzeń, nie jest to najbardziej chodliwy temat. Link na dole strony pod nazwą „Szpieg” pozwala sprawdzić jakie tematy są popularne, pokazując w formie przypominającej troche chmurki tagów, tyle że bardziej dynamicznej, jakie artykuły są obecnie czytane i wykazują dużą aktywność. W chwili, gdy to piszę, są to:

Brama do innych światów
Morgellonka - Morgellons Syndrome: Tajemnicza Choroba Browne'a
Chiromancja - wróżenie z ręki
Czołgi, część II. - czołgi współczesne (skonstruowane po roku 1945)
Powody ukrywania prawdy o UFO
Strojenie gitary
SEPSA - co warto wiedzieć
Cykl Płodności Kobiety - Metoda Jonasa
Czy Nostradamus mówi o roku 2012?
Niebezpieczeństwa Transkomunikacji
Człowiek, czy też Ent
Jak zwiększyć swoje zdolności parapsychiczne?
KRZYSZTOF OLEWNIK - Dramat Rodzinny z Korupcją i Mafią w Tle
Mapa Twórców
Inżynieria genetyczna
Dynastie Europy cz.1.
Telekineza i Lewitacja: Prawda czy Mit? 

 

Aby zachęcić czytelników, swój artykuł zatytuowałam Jak w prosty sposób i prawie za darmo stworzyć własną stronę WWW. Dopiero w rozwinięciu wspomniałam o WordPressie, bo zakładam, że wiele osób nie wie co to takiego. Na razie artykuł został wyświetlony blisko 300 razy i zdobył 5 głosów - nieźle jak na początek. Myślę, że w przyszłości, oprócz publikacji artykułów specjalistycznych, zdecyduję się także na napisanie tekstu na jakiś bardziej popularny – a może i kontrowersyjny – temat. Mam wiele pomysłów, niestety gorzej z czasem…

Scribid.com, czyli nie tylko artykuły

Scribid.com to kolejna godna polecenia strona, na której opublikować można niemal wszystko, od krótkich artykułów i utworów literackich, po powieści, prace magisterskie, broszury i katalogi, ilustracje, podręczniki, prezentacje, gry, CV, ebooki i co tam kto ma. Podają, że mają 50 milionów czytelników i 50,000 nowych dokumentów dodawanych dziennie, w 90-ciu językach, także po polsku.

Scribid używa technologii iPaper do czytania dokumentów w różnych formatach. Co ważne każde słowo jest indeksowane.

Artykuł może zostać upublikowany pod wybraną przez autora licencją: standard copyright, Creative Commons lub w domenie publicznej.

Zamieszczane publikacje można zamieszczać jako publiczne lub prywatne. W tym drugim przypadku, dokument jest dostępny przez “sekretny URL”, którym możesz dzielić się tylko z wybranymi osobami.

A co z duplikowaniem treści?

Wiele osób wyraża niechęć do publikowania artykułów powielających treści, które zamieszczają na swojej stronie WWW, z obawy przed potraktowaniem przez Google i inne wyszukiwarki tych treści jako powielane. Ponieważ brzmi to groźnie, a jak wiadomo nikt nie chce zadzierać z Google, postanowiłam to nieco zgłębić. 

Temat okazał się zbyt szeroki, aby go tutaj opisywać (zasługuje na oddzielny wpis), powiem tylko, że w tym przypadku nie należy się o to nadmiernie martwić - choć radzę zapoznać się z regułami największych wyszukiwarek, a przede wszystkim Google - Powielanie Treści.

Polecane strony

Czy znacie jakieś inne godne polecenia serwisy do publikacji własnych materiałów?

{ komentarzy: 0 }

Sławek Pliszka na swoim blogu internetstats.pl prezentuje kilka ciekawych liczb na temat popularności Internetu w Polsce. Oto co pisze na swojej stronie:

  • 44% Polaków w wieku 16-76 lat regularnie korzysta z internetu (definiowane jako przynajmniej raz w tygodniu w ciągu trzech miesięcy poprzedzających pomiar). W Europie liderem pod tym względem są Norwegia i Islandia (86% osób w tym wieku korzysta regularnie). W czołówce znajdują się jeszcze Holandia i Szwecja (po 83%), Dania (80%), Finlandia (78%) oraz Luksemburg (77%).
  • Jedynie 12% Polaków w wieku 16-76 lat dokonało zakupu lub złożyło zamówienie przez internet. Wskaźnik ten dotyczy okresu 3-miesięcznego (pytanie formułowane w sposób “Czy w ciągu ostatnich trzech miesięcy…”), czyli pokazuje odsetek kupujących online w skali kwartału. Stawia to Polskę w końcówce Europy, gdzie liderem pod tym względem jest Wielka Brytania (49% populacji dokonało zakupu lub złożyło zamówienie). W pierwszej trójce znajduje się jeszcze Dania (47%) oraz Norwegia (46%). Średnia wartość wskaźnika dla 27 krajów Unii Europejskiej wynosi 25%, zaś dla 25 krajów (bez Rumunii i Bułgarii) średnia to 26%. Jeśli spojrzymy na kraje byłej piętnastki, to wskaźnik jest jeszcze wyższy, bo 29%.
  • Trzy miliony Polaków czyta blogi, wynika z badania wykonanego na zlecenie Polskich Badań Internetu oraz portalu Gazeta.pl. Z zaprezentowanych danych wynika też, m.in. iż:
    • 10% Polaków w wieku 15+ czyta blogi,
    • 3% Polaków komentuje wpisy w blogach,
    • 1,9% Polaków pisało wcześniej lub pisze obecnie bloga.

Jeśli podrążyć temat głębiej, okazuje się, że dane te mogą wyglądać różnie, gdy weźmie się pod uwagę różne kryteria. Na przykład ten sam autor na stronie Interaktywnie.com pisze:

“Jeśli w definicji „osoby kupującej” zawrzemy okres 3-miesięczny (jak np. w opracowaniach Komisji Europejskiej), to grupa klientów online wyniesie 12% korzystających w tym okresie z internetu. Gdy z kolei rozszerzymy do 12 miesięcy (jak np. w badaniach D-Link Technology Trend), to klientów online mamy już 32%. Można tez podejść „jakoś tam”, jak np. BZ WBK w „Narodowym Teście Zakupów” i zapytać „czy pierwsze zakupy on-line masz już za sobą?”. Wtedy grupa kupujących online wynosi aż 89%.”

Jasne?

No tak, mimo mglistości kryteriów, chciałam zobaczyć jak to wygląda w liczbach użytkowników. Ponieważ przytoczone dane mówią tylko o pewnym przedziale wiekowym, skorzystałam z danych na stronie Internet World Stats.

Tabelka pokazuje wybrane kraje europejskie, liczbę ludności, liczbę osób korzystających z Internetu, oraz procent korzystających z Internetu, uporządkowane według liczby użytkowników Internetu.

Kraj Liczba ludności (2008) Użytkownicy Internetu % Użytkowników
Niemcy 82,369,548 52,533,914 63.80%
Wielka Brytania 60,943,912 41,817,847 68.60%
Francja 62,177,676 36,153,327 58.10%
Włochy 58,145,321 34,708,144 59.70%
Hiszpania 40,491,051 25,623,329 63.30%
Polska 38,500,696 16,000,000 41.60%
Holandia 16,645,313 15,000,000 90.10%
Rumunia 22,246,862 12,000,000 53.90%
Ukraina 45,994,287 10,000,000 21.70%
Portugalia 10,676,910 7,782,760 72.90%
Szwecja 9,045,389 7,000,000 77.40%
Białoruś 9,685,768 6,000,000 61.90%
Belgia 10,403,951 5,490,000 52.80%
Szwajcaria 7,581,520 5,230,351 69.00%
Czechy 10,220,911 5,100,000 49.90%
Austria 8,205,533 4,650,000 56.70%
Węgry 9,930,915 4,200,000 42.30%
Norwegia 4,644,457 4,074,100 87.70%
Bułgaria 7,262,675 4,000,000 55.10%
Grecja 10,772,816 3,800,000 35.30%
Dania 5,484,723 3,762,500 68.60%
Finlandia 5,244,749 3,600,000 68.60%
Słowacja 5,455,407 2,350,000 43.10%
Irlania 4,156,119 2,060,000 49.60%
Chorwacja 4,491,543 1,995,400 44.40%
Serbia 10,159,046 1,500,000 14.80%
Litwa 3,565,205 1,333,200 37.40%
Słowenia 2,007,711 1,300,000 64.80%
Łotwa 2,245,423 1,070,800 47.70%
Estonia 1,307,605 780,000 59.70%
Luksemburg 486,006 345,000 71.00%

Źródło: strona Internet World Stats, Miniwatts Marketing Group.

Wykres pokazuje te same kraje, liczbę korzystających z Internetu oraz liczbę ludności.

Wykres liczby uzytkownikow Internetu do liczby ludnosci wybranych krajow europejskich

Jeśli komuś wydaje się, że to wciąż mało to dla pocieszenia dodam, że:

  • 89% polskich rodziców deklaruje, że ich dzieci (w wieku 6 - 17 lat) korzystają z internetu, wynika z badania Eurobarometr. Średnia dla Unii Europejskiej to 75%.
  • Dane te nie uwzględniają Polaków mieszkających za granicami kraju.
  • W latach 2000-2008 liczba korzystających z Internetu wzrosła w Polsce o 471%. Dla porównania, średnia europejska wyniosła w tym okresie 266%, na Ukrainie 4900% (!), w Holandii 284%, w Niemczech 118%, a w Islandii jedynie 53%.

{ komentarzy: 0 }

Diabeł często tkwi w szczegółach, a szczegóły takie jak fawikonki, choć nie są naijistotniejszym elementem strony – wiele osób pewnie ich w ogóle nie zauważa lub nie przywiązuje do nich znaczenia – przyczyniają się jednak do ogólnego wrażenia jakie wywiera nasza strona na odwiedzających.

Fawikon, to od angielskiego favicon, czyli favorites icon, czyli ikona ulubionych. Pozwoliłam sobie spolszczyć nazwę angielską i zamiast ikona ulubionych (jak proponuje polska Wikipedia), używać po prostu nazwy fawikon. Według mnie brzmi sympatycznie:-).

Fawikon ma postać obrazka 16×16 lub 32×32 pikseli, na ogół w formacie ikony .ico, ale mogą być stosowane także pliki gif i png. Fawikon to często logo firmy lub jakiś element charakterystyczny wystroju strony. Może to być także Twoje zdjęcie - taki mini-awatar (awatar to mały obrazek pod informacjami o Tobie przy każdym poście).

Fawikon pojawia się pojawia się w wielu miejscach, a przede wszyskim:

  • przed adresem w polu adresowym przeglądarki internetowej
  • w menu ulubionych
  • w kanale RSS 
Fawikon w linii adresowej wyszukiwarki

Jak stworzyć fawikon?

Najtrudniejsze w całym przedsięwzięciu jest zdecydowanie o wyglądzie ikonki tak, aby pasowała do treści reszty strony, a następnie stworzenie niedużego pliku w formacie gif, jpg, png lub bmp, o wymiarach kwadratowych przy użyciu jakiegokolwiek programu graficznego.

Jeśli potrzebujesz inspiracji, odwiedź stronę Smashing Magazine.

  • Gdy masz już gotowy plik graficzny, wejdź na stronę FavIcon Generator (tego narzędzia użyłam do stworzenia mojej ikonki).
  • Użyj przycisku Browse, aby wskazać plik, z którego chcesz stworzyć fawikon.
  • Następnie kliknij na Create Icon, po czym Download FavIcon i zachowaj plik na swoim komputerze.

FavIcon Generator tworzy ikony całkiem automatycznie i bez Twojego udziału. Jeśli chcesz samemu edytować piksele, to użyj na przykład Favicon.cc lub IrfanView.

Jak dodać fawikon do swojej strony?

Po pierwsze, przy pomocy FTP-a, wrzuć ikonę do głównego katalogu swojej strony lub jakiegoś innego. Potrzebna będzie także wtyczka. Jest ich kilka, ja użyłam Favicon Manager 0.1.

Zainstaluj i uruchom wtyczkę w panelu administratora (jeśli jeszcze nie wiesz jak to się robi, przeczytaj WordPress dla początkujących: Wtyczki, czyli jak dodawać nowe funkcje).

Następnie wejdź na stronę wtyczki (w Ustawienia, Favicon), podaj ścieżkę do ikony i kliknij Update Options.  I to wszysko!

UWAGA: Jeśli nie od razu zobaczysz upragnioną ikonkę w linii adresowej, nie przeklinaj, bo to nie ładnie. Spróbuj dodać najpierw swoją stronę do Ulubionych. Fawikon pojawi się w linii adresowej za drugim razem kiedy odwiedzisz stronę. Spróbuj także otworzyć nowe okno wyszukiwarki.

{ komentarzy: 7 }

Na stronie Blog Adama Klimowskiego polecam wpis WordPress themes. Autor zadał sobie trud spolszczenia naprawdę imponującej kolekcji szablonów. Pisze też, że gwarantuje wysoką jakość tłumaczenia i systematyczne powiększanie zbioru. (Co więcej Adam oferuje także pomoc w tłumaczeniu skórek – przydatny kontakt dla każdego, kto nie ma ochoty robić tego samemu.)

Skórki wymagają zainstalowania polskich plików językowych (instrukcja instalacji - na stronie WordPress dla początkujących: Instalacja krok po kroku).

Niestety choć wciąż chwalę platformę WordPress za jej zalety, muszę z żalem stwierdzić, że większość szablonów nie jest przystosowana do łatwej i efektywnej lokalizacji, czyli tłumaczenia ich na inne języki. Aby nie wchodzić zbytnio w szczegóły (sama nie jestem programistką), trzeba edytować bezpośrednio pliki szablonu, tłumacząc tekst w plikach lub edytując kod i tworząc samemu pliki .po/.mo, które z założenia są przeznaczone do lokalizacji.

Wadą takiego rozwiązania jest to, że jeśli pojawi się uaktualniona wersja szablonu, tłumaczenie będzie trzeba robić na nowo.

Kampania na rzecz przyjaznych dla tłumaczenia szablonów

Moją propozycją jest promowanie wśród twórców szablonów takiej metody ich tworzenia, aby były one przyjazne dla tłumaczy - może rozsyłając delikatne sugestie do autorów ulubionych skórek, oraz instrukcję jak to robić.  

Wtedy sporządzenie tłumaczenia będzie dużo łatwiejsze – wystarczy edycja jednego pliku.

Dodam, że przy testowaniu szablonów dobrze jest zachować zimną krew. Może się zdarzyć, że, po przełączeniu na jakąś nową super skórkę, nagle zniknie nam cały blog, a zamiast niego pojawi się na przykład taki komunikat: Fatal error: <i tu nastąpi opis fatalnego w skutkach błędu> i za nic nie da się wrócić do poprzedniego stanu.

Wtedy weź głęboki oddech i po prostu usuń pliki tego szablonu przy użyciu FTP-a. (Wiem o czym mówię, samej zdarzyło mi się to kilkakrotnie i nie było to miłe przeżycie!)

{ komentarzy: 1 }

Kanał RSS jest świetnym narzędziem, którego wartość jest przez wielu użytkowników sieci wciąż bardzo niedoceniana. Ponieważ coraz więcej stron udostępnia możliwość zapisania się na otrzymywanie informacji przez RSS, dobrze wiedzieć jak można korzystać z jego dobrodziejstw, aby ułatwić sobie życie.

Czym jest kanał RSS?

Kanał RSS, zwany też po prostu RSS-em, z perspektywy publikującego witrynę – służy do błyskawicznego powiadamiania czytelników o pojawieniu się nowej treści na stronie.

Z perspektywy czytelnika, czyli odbiorcy RSS – pozwala na przeglądanie nowych wiadomości w serwisach informacyjnych czy wpisów na blogach bez konieczności wchodzenia na ich strony WWW. W programie zwanym czytnikiem RSS można zebrać kolekcję odnośników do swych ulubionych miejsc w sieci i przeglądać wszystko za jednym zamachem. Czytnik można zainstalować jako osobny program na swym komputerze lub korzystać z niego online, tak jak na przykład Google Reader.

Każdy szanujący się blog lub serwis z wiadomościami publikuje odnośnik do swego kanału RSS. Najczęściej oznaczany jest on napisem i/lub ikonką “RSS”, “feed”, “syndicate” lub “XML”.

Dlaczego powinieneś się zainteresować kanałem RSS?

Odpowiedź na to pytanie brzmi: Jest to na tę chwilę najprostszy i najbardziej przystępny sposób otrzymywania informacji o nowościach pojawiających się na wybranych przez Ciebie stronach internetowych.

Zamiast spędzać czas na przeglądaniu stron w poszukiwaniu nowych artykułów na interesujący Cię temat, wszystkie te informacje czekają na Ciebie w skrzynce Twojego czytnika RSS.

RSS jest przydatny do:

  • Zbierania materiałów do prac dyplomowych, książek, referatów, wypracowań
  • Poszukiwania pomysłów do artykułów na blogi
  • Szukania pomysłów na nowe produkty lub usługi
  • Śledzenia nowych trendów w wybranej branży
  • Śledzenia nowych publikacji naukowych w wybranej dziedzinie

Zalety przeglądania informacji dostarczanych w postaci kanałów RSS to między innymi:

  • prostota – nie musisz otwierać wielu stron i sprawdzać wielu linków
  • szybkość– otrzymujesz nowe wiadomości niemal natychmiast po publikacji
  • wygoda - zbieranie aktualności z wielu zródeł w jednym miejscu, czyli w oknie wybranego przez Ciebie czytnika RSS.

Jak zatem korzystać z RSS-a?

Dobrze wykorzystane kanały RSS pozwalają Ci trzymać rękę na pulsie, dostarczając Ci informacje o tym, co Cię interesuje, zaraz po tym, jak tylko zostaną opublikowane. Nie musisz już przekopywać sieci w poszukiwaniu interesujących Cię treści. Wystarczy odpowiednio skonfigurować wybrany czytnik RSS, a informacje, które Cię interesują, będą same do Ciebie docierać.

Czytnik RSS zaś to program zainstalowany na Twoim komputerze bądź aplikacja online służąca do odbierania wiadomości z wybranych przez Ciebie witryn.

Możesz korzystać z czytnika na własnym komputerze, ale nie dla każdego jest to dobre rozwiązanie. Jeśli korzystasz z kilku komputerów (dom, praca, szkoła), lepiej wybierz jakisz czytnik zewnętrzny (online), np. Google Reader, abyś mógł na każdym z nich odbierać te same informacje. Google Reader jest godny polecenia, gdyż dobrze obsługuje język polski.

Po wybraniu i zainstalowaniu czytnika, zaprenumeruj wybrany kanał RSS, klikając w ikonkę RSS bądź wklejając w odpowiednie miejsce aplikacji adres URL kanału (wszystko zależy od wybranej aplikacji).

Po odpowiednim skonfigurowaniu czytnika RSS nie musisz już odwiedzać kilku czy kilkunastu stron, by sprawdzić, co nowego się na nich pojawiło. Użyj tej metody, aby trzymać rękę na pulsie i skrócić czas, który spędzasz w Internecie na poszukiwaniu interesujących Cię informacji.

A oto jak możesz używać czytnika Google RSS do automatycznego gromadzenia informacji na dowolnie wybrany temat:

  1. Znajdź blogi oraz strony z informacjami związanymi z tematem, który Cię interesuje. Możesz zacząć od tak zwanych aggregatorów blogów. Są to serwisy skupiające wiadomości z wielu blogów i stanowią pewnego rodzaju ułatwienie dostępu do blogosfery. Jeśli znasz angielski, do znalezienia blogów anglojęzycznych możesz użyć Technorati.com. Liczbę wpisów, jaką posiada ten serwis w swojej bazie, liczy się w milionach. Polskie agregatory są na razie daleko w tyle. A oto kilka z nich: http://blogowisko.org/
    http://blogfrog.pl/
    http://blog.pl/
    http://www.blogbox.com.pl/
    http://10przykazan.com/
    http://blogsearch.google.pl/ (wersja po polsku)
    http://RSSy.pl
  2. Zapisz się na kanał RSS używając wybranego czytnika, na przykład Google Reader.
  3. Utwórz specjalny katalog w Google Reader przeznaczony na informacje w danej dziedzinie. W tym celu kliknij na linku „Zarządzaj subskrypcjami” w lewym dolnym rogu ekranu. Umieść w tym katalogu kanały RSS, na które się zapisałeś.
  4. Zaglądaj do tego katalogu jak często potrzebujesz, a będą tam czekały na Ciebie najnowsze informacje z wybranych stron.

Gdy zaczniesz stosować tę metodę, możesz oszczędzić wiele czasu. Wszystko teraz będziesz miał w jednym miejscu!

Jeśli zamiast czytnika RSS wolisz zbierać informacje w swojej skrzynce majlowej lub na komórkę, istnieją już także narzędzia, które dają taką możliwość, więc szukaj takiej funkcjonalności na interesujących Cię stronach.

Część informacji w tym artykule pochodzi z publikacji RSS dla blogerów, Tomasza Urbana. Jeśli planujesz założenie własnego blogu, bądź już go masz, ale nie bardzo wiesz jak wykorzystać potencjał RSS, ebook RSS dla blogerów jest dobrym wprowadzeniem do tematu.

{ komentarzy: 3 }

Internet jest niewyczerpaną studnią zasobów, także darmowej grafiki, do użycia na blogach, stronach WWW, e-bookach, biuletynach oraz wszelkich innych materiałach rozpowszechnianych przez Ciebie.

Niewielkim wysiłkiem – wystarczy spędzić nieco czasu na szukaniu i czytaniu licencji – możesz upiększać swoje strony i artykuły korzystając z pracy artystów fotografów i grafików, zarówno amatorów jak i zawodowców, nie płacąc za to nic, lub bardzo niewiele.

Uwaga na licencje!

W zależności od tego na jakiej licencji udostępniana jest praca, może być wymagane podanie nazwiska autora pierwowzoru, powiadomienie autora o użyciu grafiki lub nic z tych rzeczy.

Przed użyciem, warto zapoznać się z zasadami użytkowania zasobów, znajdowanych w Internecie:

A oto kilka świetnych i popularnych źródeł, gdzie możesz szukać zdjęć i grafik do umieszczenia na swojej stronie:

Creative Commons Search to wyszukiwarka udostępniana przez organizację Creative Commons do znajdowania plików na licencji Creative Commons. Z jednego miejsca masz możliwość przeszukiwania wielu różnych stron, na przykład Flickr i Google.

Creative Commons Search

***

Wikimedia Commons zawiera zbiory plików dostarczanych przez użytkowników i dostępnych na licencji creative commons i w domenie publicznej. 

Wikimedia Commons

***

Flickr: Creative Commons. Znany już zapewne wszystkim, Flickr jest serwisem stworzonym do gromadzenia i udostępniania zdjęć cyfrowych online. Ma dział Creative Commons, który pozwala na szybkie znajdowanie zdjęć udostępnianych na tej licencji. 

Flickr Creative Commons

*** 

Stock.xchng (SXC) to kolejne niezwykle popularne źródło wysokiej jakości zdjęć. Stock.xchng (znany też jako SXC) zawiera ponad 350.000 wysokiej jakości zdjęć dostarczanych przez ponad 30.000 autorów.

stock.xchng

 ***

everystockphoto to wyszukiwarka darmowych zdjęć. Obecnie indeksuje prawie 5 milionow zdjęć.

Strona everystockphoto.com

***

Stockvault to kolejne świetne źródło darmowych zdjęć. Ponad 3.000 autorów prezentuje tam swoje wysokiej jakości prace.

Strona Stockvault.net

 ***

Morguefile.com zawiera zdjęcia dostarczane przez wielu artystów. W chwili obecnej strona jest w przebudowie, ale można przeszukiwać Archiwa.

Strona morguefile.com

 ***

Public-domain-photos.com zawiera ponad 5.000 darmowych zdjęć i ponad 8.000 obrazków clipart. Wszystkie zdjęcia i grafiki na licencji public domain, do użytku w dowolnym celu, także komercyjnum.

Strona Public-domain-photos.com

 ***

Strona freeiconsweb.com zawiera ponad 15.000 wysokiej jakości darmowych ikon.

Strona Free Icons Web

 ***

PDClipart.org zawiera ponad 25,000+ grafik. Domena publiczna. Nie wymaga nawet rejestrowania się.

Strona PDClipart.org

 ***

Vecteezy.com to strona z grafiką wektorową.

Strona Vecteezy.com

***

FreeVectors.net jeszcze jedna strona z grafiką wektorową.

Strona FreeVectors.net

***

Antiqueclipart.com 1044 grafik w stylu retro: ludzie, kwiaty, zwierzęta i inne. Domena publiczna.

Strona Antiqueclipart.com

***

Strona CG Textures. Znajdziesz tu tło dla swojej strony.

Strona CG Textures

 

Strona BrushKing.com Dla użytkowników programu Adobe Photoshop, godną polecenia stroną jest BrushKing.com, na którym można znaleść blisko 4.000 darmowych wzorów pędzli oraz tutoriali do Photoshopa.  Bardzo mi się podobają niektóre wzory, choć wymaga to trochę czasu i umiejętności, aby je zainstalować i używać.

Strona BrushKing.com

***

iStockphoto. Gdyby komuś jeszcze było mało, dostępnych jest wiele źródeł, gdzie można znaleść świetne zdjęcia do użytku za niewielką opłatą. Jednym z nich jest strona iStockphoto zawierająca około 3.000.000 plików zdjęć, grafik, wideo i Flash.

Strona iStockphoto

***

Fotolia.com dostępna także w wersji polskiej. Podobno mają blisko 4.800.000 obrazów.

Strona pl.fotolia.com

***

Strona dreamstime.com Jeszcze jedna strona, gdzie za niewielką opłatą można znaleść świetne zdjęcia. Blisko 4.700.000 zdjęć.

Strona dreamstime.com

***

Takich stron jest oczywiście dużo więcej, ale na dzisiaj wystarczy…

{ komentarzy: 4 }

Dzisiaj znowu o WordPressie. Obiecuję, że ten blog nie będzie w całości poświęcony platformie WordPress, ale moja fascynacja niedawno się zaczęła i pewnie jeszcze trochę potrwa…

Po raz kolejny, w mojej krótkiej (acz intensywnej) karierze blogera (blogowiczki? blogerki?), miałam okazję przekonać sie, że wszystkie pochwały na temat Wordpress’a są w pełni zasłużone.

Zamierzałam zabrać się za zrobienie kopii mojego blogu i przy okazji napisanie kolejnego rozdziału do „WordPress dla początkujących”, opisującego krok po kroku cały proces – bo, jak każdy wie, kopie należy robić i to nie tylko blogów, ale wszystkich danych – ale okazało sie, że istnieje na to prostsze rozwiązanie.

Jakie?

Rzecz jasna, istnieją do tego odpowiednie wtyczki napisane przez zmyślnych programistów-zapaleńców platformy WordPress.

WordPress.org rekomenduje, aby nie polegać w pełni na automatycznych metodach robienia kopii i co jakiś czas przeprowadzać całą operację ręcznie samemu. Więc jednak rozdział na temat robienia backupów zostanie napisany. 

A póki co, zamiast całego rozdziału, dwie krótkie notki:

1. Sporządź kopię bazy danych swojego blogu.

Jako jedną z pierwszych wtyczek do zainstalowania, polecam WordPress Database Backup lub WP-DBManager. Właściwie dla początkujących wystarczy zapewne ta pierwsza, WordPress Database Backup. Co ważne, można zaplanować robienie kopii regularnie, na przykład: co godzinę, codziennie lub co tydzień. To proste rozwiązanie z rodzaju “zrób raz i zapomnij”. Ta druga wtyczka to właściwie cały system do zarządzania bazą, a backup jest tylko jedną z funkcji.

2. Sporządź kopię szaty graficznej, wtyczek i pozostałych plików.

Przekopiuj cały katalog z plikami blogu na swój komputer przy pomocy programu FTP. Gdy już to zrobisz możesz je skompresować, aby oszczędzić miejsce, co pozwoli Ci na trzymanie kilku wersji. 

Wordpress.org rekomenduje trzymanie co najmniej trzech wersji, na wypadek gdyby któraś okazała się skorumpowana. Zachowaj je w różnych miejscach i na różnych nośnikach, na przykład CD, DVD, dyskach twardych, zewnętrznych kontach emailowych, etc.

W razie awarii odtworzenie danych będzie polegać na przesłaniu tych danych z powrotem na serwer.

Rób kopie regularnie, a zwłaszcza przed wprowadzaniem większych zmian, takich jak uaktualnienie wersji systemu. Nawet jeśli Twój dostawca hostingu zapewnia robienie kopii danych, wykonanie tego we własnym zakresie jest znacznie pewniejsze, no i szybciej możesz odzyskać dane w razie awarii.

Gdzieś czytałam, że ludzie dzielą się na tych, którzy robią kopie i na tych, którzy BEDĄ je robić.

Do której grupy Ty się zaliczasz?

{ komentarzy: 2 }

WordPress został stworzony jako platforma do blogowania, ale sposoby jego wkorzystania bynajmniej nie kończą się na zakładaniu blogów i są ograniczone jedynie przez wyobraźnię twórców.

Strona, którą Ty zdecydujesz się założyć, wcale nie musi być typowym blogiem - pamiętnikiem sieciowym, a może być, na przykład:

  • Statyczną stroną WWW, na której zamieścisz swoje CV i portfolio
  • Sklepem internetowym, w którym będziesz sprzedawać produkty swoje i/lub swoich partnerów
  • Witryną firmową, której celem będzie nawiązywanie bezpośrednich kontaktów z klientami i promowanie firmy
  • Czasopismem internetowym pisanym przez wielu autorów
  • Serwisem społecznościowym, skupiającym wokół siebie ludzi o podobnych zainteresowaniach
  • Czym tylko zechcesz!

Wielką zaletą platformy WordPress jest ogromna łatwość dostosowywania jej do indywidualnych potrzeb.

Dzięki istnieniu setek darmowych szablonów graficznych i wtyczek, czyli mini-programów dodających nowe funkcje, możesz w prosty sposób i za darmo w ciągu kilku minut lub godzin (w zależności od Twoich umiejętności i tego, co chcesz osiągnąć) stworzyć swoją stronę WWW.

Jeśli nosisz się z zamiarem założenia własnej strony WWW, ale do tej pory nie bardzo wiedziałeś jak sie do tego zabrać, przeczytaj “WordPress dla początkujących” i jeszcze dziś możesz mieć w pełni funkcjonalną witrynę!

{ komentarzy: 2 }

Yaro Starak w swoim raporcie “Jak zarabiać na blogowaniu?” (który możesz za darmo pobrać z tej strony, podając swoje imię i email) opisuje kluczowe składniki niezbędne do tego, aby skutecznie przyciągać czytelników do swojego blogu, a w efekcie osiągać zamierzone przez siebie cele - sławę, pieniądze, czy jakieś inne, które sobie postawisz.

1. Pierwszym składnikiem przyciągania uwagi (ruchu) do blogu, jest oczywiście wartościowa treść.

Co to jest wartościowa treść? Wszystkie blogi, które odniosły sukces, mają wspólną cechę – za cel stawiają sobie poprawę życia swoich czytelników. A więc można powiedzieć, że wartościowa treść to taka, która ulepsza życie ludzi. Zastanów się, co możesz zaoferować innym, aby poprawić ich życie – jakim darem chcesz obdarować użytkowników blogosfery?

Skup się na pomaganiu, kształceniu i rozrywce poprzez słowa, a będziesz mieć składniki, czy jak pisze Yaro - filary - do budowania udanego blogu.

Musisz także brać pod uwagę rodzaj czytelnika, którego publikowane przez Ciebie treści powinny przyciągać. Jeśli piszesz dobre teksty, ale tematy są zbyt różnorodne, nie będziesz mieć wystarczającej spójności tematycznej – niszowej – i w konsekwencji zniechęcisz czytelników.

Twoim celem jest skoncentrowanie się na niszowym temacie tak, aby uczynić mały segment populacji bardzo zadowolonym z Twoich publikacji.

Jednak sama treść to za mało…

2. Drugim niezwykle istotnym składnikiem przyciągania uwagi jest marketing.

To właśnie marketing – sztuka przyciągania uwagi i KLUCZOWY element prowadzenia każdego udanego biznesu– jest nadrzędnym składnikiem udanych blogów. To marketing umożliwia ludziom znalezienie Twoich wartościowych treści. Jeśli ludzie nie wiedzą, że Twój blog istnieje, to bez względu na treść, nie przyciągniesz odbiorców. 

Marketing w przypadku blogu polega na budowaniu kanałów komunikacji, poczynając od małych - takich jak zostawianie komentarzy na innych blogach, udzielanie sie na forach, stosowanie “trackbacks”, stopniowo docierając do coraz większych., a do momentu, gdy nie musisz skupiać się na promocji, gdyż Twoi czytelnicy robią to za Ciebie (dzięki efektowi kumulacji, efektowi sieciowemu i marketingowi wirusowemu - o tym wszystkim przeczytasz w Raporcie).

Niezwykle ważne jest, aby wybrać kilka metod promocji blogu i skoncentrować się na systematycznym ich stosowaniu. Dzięki wielokrotnemu stosowaniu niewielkiej liczby wybranych technik, osiągniesz lepsze rezultaty, niż stosując każdą technikę, która przyjdzie Ci do głowy, tylko jeden raz.

3. Trzeci istotny czynnik to wykorzystanie innowacyjnych technik w celu dostarczania treści i jej promocji.

Blogosfera staje się coraz bardziej wypełniona i konkurencja rośnie, coraz trudniej zrobić naprawdę duże wrażenie, gdyż poprzeczka podnosi się coraz wyżej. Coś wydane w niepowtarzalny sposób jest lepiej nagradzane niż ta sama rzecz wydana w tradycyjnej, znanej już i opatrzonej, formie.

Gdy po raz pierwszy ktoś zrobi coś wyjątkowego za pomocą unikalnej metody dystrybucji, formatu lub tematu, odnosi to największy skutek. Następna osoba, która używa tej samej metody nie osiągnie już takiego rezultatu, a metoda staje się coraz mniej skuteczna z upływem czasu, w miarę jak ludzie się do niej przyzwyczajają.

Wniosek: Jeśli chcesz przyciągnąć do swojego blogu (i do siebie) maksymalną uwagę, musisz być twórczy.

{ komentarzy: 0 }