Domena publiczna – skarbnica treści często zapomnianych i niedocenianych

luty 18, 2009

Parę dni temu uruchomiłam nową stronę, tym razem po angielsku i na zupełnie inny temat – nie związany ani z blogowaniem, ani WordPressem. Nie ma w tym, rzecz jasna, nic nadzwyczajnego, ale chciałabym przy okazji napisać serię artykułów o sposobie pozyskiwania treści, który zamierzam wykorzystać w swoim nowym przedsięwzięciu. Pewnie o nim pewnie słyszeliście, ale ponieważ niewiele osób stosuje go w praktyce wydaje mi się godny upowszechnienia.

W jaki sposób zamierzam pozyskiwać treści na swoją nową stronę

Otóż, jakiś czas temu przeczytałam kilka książek znalezionych w Internecie, które głęboko mnie poruszyły i wywarły duży wpływ na moje codzienne życie. Mimo, że zostały opublikowane wiele lat temu (niektóre prawie 100), ich treści wydały mi się niezwykle aktualne i istotne. Pomyślałam wtedy, że szkoda, iż więcej ludzi ich nie czytało i nie stosuje zasad tam przedstawionych w praktyce.

Książki te dostępne były za darmo i znajdowały się w domenie publicznej, co wtedy niewiele mi mówiło; nie miało to zresztą dla mnie większego znaczenia.

Czym jest domena publiczna wyjaśnia Wikipedia:

Domena publiczna (ang.: public domain) to ogół twórczości (m.in. tekstów, zdjęć, muzyki, dzieł sztuki, oprogramowania itp.), do której wygasły prawa autorskie i która jest przez to dostępna dla wszystkich i do dowolnych zastosowań lub która od samego początku jej powstania nie była objęta tymi prawami (np. teksty ustaw). Domena publiczna to zbiór wiedzy i twórczości stanowiący wspólny dorobek kulturowy i intelektualny ludzkości. Ściśle rzecz biorąc, wobec utworów znajdujących się w domenie publicznej wygasły wszelkie prawa autorskie – jest tak na przykład w prawodawstwie amerykańskim. Ponieważ w polskim prawodawstwie autorskie prawa osobiste chronią utwór na czas nieograniczony i nie podlegają zrzeczeniu się lub zbyciu, w Polsce obecność utworu w domenie publicznej oznacza jedynie brak jakichkolwiek praw majątkowych.

Zgodnie z polskim prawem autorskim (art. 36 i nast. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych) utwór przechodzi do domeny publicznej po upływie 70 lat od chwili śmierci twórcy, a w przypadku współtwórstwa od chwili śmierci ostatniego współtwórcy. Jeżeli autor dzieła nie jest znany, wówczas okres ten liczy się od daty pierwszego rozpowszechnienia.

Tyle sucha definicja Wikipedii. A oto co mówi o domenie publicznej Jarosław Lipszyc w artykule “Domena publiczna jest fundamentem kultury - wywiad z Jarosławem Lipszycem, prezesem Fundacji Nowoczesna Polska” zamieszczonym na stronie pl.Wikinews.org.

„Domena publiczna jest fundamentem kultury. W czasach społeczeństwa informacyjnego możliwość legalnego rozpowszechniania i wykorzystywania utworów jest absolutnie kluczowa. Dostęp i możliwość wykorzystania informacji są kluczem do budowania kompetencji kulturowych, do budowania innowacyjności, do budowania kolejnych warstw kultury. Nie ma takiej zasady, która mówi, że mniejszy dostęp do kultury jest lepszy. Zawsze większy dostęp i większe możliwości wykorzystywania są lepsze. Są lepsze dla twórców, którzy chcą te utwory wykorzystywać - dla wszystkich scenarzystów, którzy na ich podstawie chcieliby pisać scenariusze filmowe, dla artystów grafików, którzy tworzą kolaże, dla twórców filmów dokumentalnych, którzy chcieliby wykorzystywać materiały archiwalne, dla historyków, dla nauczycieli, którzy chcą tworzyć podręczniki. Możliwość wykorzystania tych utworów jest absolutnie kluczowa, nie da się tego wszystkiego robić w systemie monopolu prawnoautorskiego, który rozciągałby się w nieskończoność.”

Ładnie powiedziane, prawda? Chciałoby się dodać: dla wszystkich twórców witryn internetowych oraz piszących blogi, którzy chcieliby publikować i wykorzystywać wartościowe treści na swoich stronach…

Domena publiczna + blog = ?

Ponieważ od jakiegoś czasu szukałam pomysłu na anglojęzyczny blog, a nie czułam się na siłach pisać treści poczynając od zera, pomyślałam, że mogłabym wykorzystać znalezione przeze mnie skarby, aby stosunkowo niewielkim nakładem czasu zdobyć cenne, a mało znane i rozpowszechnione, treści, które mogłabym udostępniać w postaci artykułów,  darmowego ebooka do pobrania ze strony, a być może także nagrania audio.

O tym co z tego wyniknie, napiszę za jakiś czas, jak strona się rozkręci, a póki co w następnym odcinku, podam kilka przykładów gdzie znajdować treści i jak je wykorzystać w praktyce ku pożytkowi ogółu i własnemu :).

{ 1 komentarz… czytaj lub dodaj komentarz }

waltharius 02.18.09 at 22:38

Dobry pomysł :)
waltharius: ostatni wpis..W końcu spadło trochę śniegu

Dodaj komentarz

Możesz używać: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>